Rowerem do Tyńca

Upał w Krakowie potworny!

Wczoraj, przejeżdżając samochodem Tyniecką i widząc tłumy rowerzystów poruszających się po wiślanych wałach, nabrałem wielkiej ochoty na wycieczkę rowerową.

Już dość dawno nie wsiadałem na siodełko swojego wehikułu, więc jego stan techniczny trochę mnie załamał. Skrzypiąca korba, suchy łańcuch, tylko pół prawego pedału, urwany przewód od prędkościomierza...

Cóż... Trzeba będzie wygospodarować trochę czasu i zabrać się za remont, bo pogodnych weekendów zapewne jeszcze parę będzie.

A za tydzień - objazd atrakcji Pogórza Ciężkowicko-Rożnowskiego z Klubem Podróżników.

KSIĘGA GOŚCI
Pseudonim:

Skomentuj:

Dodaj liczby: 3,1 =
ARGuestbook 1.1.9
SMILIES
Brak komentarzy dla tej strony.

<< Wróć do poprzedniej strony